Trzeci sezon w siodle

czyli motocyklowe podsumowanie 2014 roku Można powiedzieć (napisać chyba 😉 ), że korzystaliśmy z każdej wolnej chwili, aby powłóczyć się wokół komina. Oczywiście w weekendy, gdyż praca w Myślenicach ogranicza mój pobyt w Tychach. Te przejażdżki to też zasługa Nikusia czyli naszego nowego motocykla, który wygodnie wozi nasze cztery litery…