Podsumowanie sezonu 2020


Były plany, były kolejne marzenia. Miała być wyprawa na południowy i zachodni kraniec Europy… Pojawił się Covid-19 i DDM. Jednak nieoczekiwanie stałam się kierowcą motocykla – co prawda trójkołowca – jednak życie potrafi zaskakiwać!

Początek sezonu to początek pandemii. Najpierw obostrzenia w przemieszczaniu się i lockdown. Majówkę i Boże Ciało spędzamy co prawda na motocyklu, ale to krótkie wypady z i do domu. Dopiero w wakacje decydujemy się na pierwszy kilkudniowy wyjazd do Bieszczad na Zlot C-Moto. Później jeszcze wakacje w Jastrzębiej Górze oraz w Jantarze i tam gościnny pobyt na Shadowisku.

Sezon 2020 kończymy ponad 7,5 tysiącem kilometrów na Tygrysie i … 4 tysiącem Pszczółki. To i tak dużo biorąc pod uwagę, że mam ją od sierpnia!

 

Marzec 2020 – pierwsze kilometry tego sezonu
Kwiecień 2020 – Jura Krakowsko-Częstochowska w tym roku była częstym celem naszych wypadów
Maj 2020 – i wycieczka w nasze Tatry
Czerwiec 2020 – zamiast Gibraltaru i południowego końca Europy był Koniec Świata motocyklem
Lipiec 2020 – i mój spóźniony prezent urodzinowy – jazda Rykerem
Sierpień 2020 – czyli wakacje nad polskim Bałtykiem
Wrzesień 2020 – szlifowanie umiejętności na S2BEE
Listopad 2020 – ostatnia przejażdżka w tym sezonie na moto

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *