czyli Shadobisko 2018

Nareszcie udało nam się po dwuletniej przerwie przyjechać na zlot Shoc’owy. Tym razem odwiedziliśmy Podlasie, gdzie po raz pierwszy w życiu miałam okazję zwiedzić nadbużańskie okolice.

Prosto z Zamościa przyjechaliśmy do Ośrodka Wypoczynkowego Urocza w Serpelicach. Ulokowani zostaliśmy w największym domku letniskowym nazwanym przez nas „harcówką” – pięterko 4 pokojowe, więc z sąsiadami było wesoło. Jedynie było mi tam trochę zimno, ale ja to taki zmarzluch jestem 😉 . Generalnie ośrodek nieźle zagospodarowany – plaża nad rzeką, miejsce grillowe oraz… zagrody z ptakami (!). A i jedzenie przepyszne.

Całą sobotę przejeździliśmy. Początkowo z „grupą Leo”, a resztę sami. Trasa bardzo malownicza, nawet z maleńkim offroad’em 😉 Pierwszy przystanek to sławna na cały świat Stadnina Koni w Janowie Podlaskim. Konie na wybiegach rzeczywiście ładnie się prezentowały, ale… w stajniach i boksach mniej (bród i smród – to takie moje subiektywne odczucie). Żal mi było tych zwierząt… Drugim punktem wycieczki był Drohiczyn i Wystawa Starych Motocykli. Fajne miejsce, udostępnione bezpłatnie zwiedzającym. A dla Pana kolekcjonera wielki szacun – super odrestaurowane maszyny i super pasja. I tutaj nasze wspólne zwiedzanie dobiegło końca. My pojechaliśmy na obiad (Folwark Księżnej Anny – polecam), a grupa Leo dalej zaplanowaną trasą. Już sami, pojechaliśmy niedaleko Siemiatycz do budowanego od kilku lat zameczku przez Pana Jerzego Korowickiego zwanego Kasztel-ik Korona Podlasia. Budowla jest tworzona z własnoręcznie ciosanych i obrabianych kamieni, a uroku dodają jej także metalowe i żelazne elementy (balustrady, schody). Niesamowite miejsce. W drodze powrotnej do ośrodka zahaczyliśmy jeszcze o Mielnik i Taras Widokowy Na Kopalnię Kredy. A na koniec przeprawa promowa po Bugu 🙂

Tym razem nie miałam przy sobie sprzętu foto podczas wieczornego imprezowania, więc takich fotek brak. Ale tradycyjnie rozmowom i zabawie nie było końca. Cieszę się, że mogłam spędzić czas z Wami moi przyjaciele! Dajecie mi tyle pozytywnej energii! Do zobaczenia mam nadzieję za rok!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *